poniedziałek, 26 stycznia 2026

[46] Serials. - Na Marginesie

Tytuł - Na Marginesie
Oryginał - Wayward
Reżyseria - Mae Martin/Ryan Scott
Obsada - Mae Martin, Toni Colette, Sarah Gadon, Alyvia Alyn Lind, Sydney Topliffe, John Daniel, Patrick J. Adams
Produkcja - USA/Wielka Brytania/Kanada
Premiera:
* Polska - 25 września 2025
* światowa - 25 września 2025
Gatunek - thiller/psychologiczny
Ilość serii - 1 (8 odcinków)
Moja ocena - 8.5/10





W Tall Pines nic nie jest takie, jakie się wydaje. Po próbie ucieczki z akademii dla "sprawiających problemy nastolatków" dwie uczennice łączą siły z nowo przybyłą policjantką, odkrywając mroczne i głęboko zakorzenione tajemnice miasteczka.

    "Na Marginesie" to kolejna propozycja Netflixa, obok której nie da się przejść tak obojętnie jakby się chciało. Na świeżo po seansie stwierdzam, że choć szalone to było to bardzo dobre. Małe miasteczka i lokalne społeczności skrywają najwięcej tajemnic i sekretów. Wbrew zapewnieniom, nie wszystko złoto co się świeci.
    Tall Pines od początku robi na nas złowieszcze wrażenie, tak samo jak Derry z kultowego horroru Kinga, po prostu wiemy, że coś tu nie gra. Dwie sprawiające problemy nastolatki zostaną wrzucone na głęboką wodę, do szkoły, która choć z nazwy - nią nie jest. Dość osobliwa dyrektorka i nauczyciele, którzy dla mnie mają wypisany mord w oczach. To żadna próba resocjalizacji młodych ludzi, którzy pobłądzili -  to istna walka by złamać ich po raz kolejny i kolejny, a przede wszystkim by nastawić ich przeciw sobie. I ten plan gra, dopóki w szkole nie pojawia się Abbie, a potem za nią Leila. Można ująć, że to klasyczny przypadek - przyszli nowi z wielkiego miasta i zniszczyli lokalną społeczność. Wraz z dziewczynkami w mieście pojawia się Alex i Laura, która spodziewa się dziecka. Ta druga, to absolwentka i niegdyś faworyta Evelyn - szefowej placówki. Toni Collette, którą miałem przyjemność już widzieć parę razy na ekranie - jako istne guru całego miasteczka, jest niesamowita. To ona tutaj gra główne skrzypce i rozdaje karty. Jest bezwzględna, niecierpliwa i nie cofnie się przed niczym żeby dostać to co chce. Jest to też świetne pokazanie sekty, ich metod postępowania oraz metodyki społecznego rządzenia. Grasz z nami, a zrobimy wszystko by cię ochronić. Dosłownie wszytsko. Szczególnie widać to w końcowych odcinkach, gdzie również poznajemy historię Evelyn - jak zaczynała, a gdzie skończyła. Świetnie sprawdzają się tutaj również dziewczyny grające role Abbie i Leily, młode, zagubione i załamane. Ciekawie rozpisana historia Leily, którą Evelyn mianuje niejako jako swoją faworytę. Czy podobnie jak Laura ugnie się mocy guru? Czy przezwycięży swój strach i zawalczy o siebie? Czy psychodelia związana z szkołą złamie ją po raz kolejny? 
    Całość ogląda się dość dobrze, od szalonej lokalnej społeczności, po policjanta próbującego pomóc uczniom i zawalczyć o swoją rodzinę, która wkrótce będzie miała nowego członka. Tutaj każdy bohater niesie jakiś ból, każdy jest innym psychologicznym przypadkiem, co pokazuje nam przeróżne spektrum emocji i doświadczeń. Jesteśmy wciągnięci do tego świata, nawet jeśli akcja dzieje się w zaledwie kilku budynkach. Wszystko jest zgrane tak dobrze, że chcemy więcej i więcej. Niestety brakuje mi pewnej klamry zamykającej tę historię - może doczekamy się drugiego sezonu, ale pewne wątki nie są wyjaśnione. Po finale, zdecydowanie za krótkim, zostajemy z większa ilością pytań niż na samym początku.

   "Na Marginesie" to bardzo dobry miniserial, i muszę przyznać, że trochę nie rozumiem tych niskich ocen. To świetnie zrealizowana opowieść o sekcie i psychodelii małego miasteczka. To ciekawa mieszanka charakterów oraz brutalności świata. Tutaj żadne działanie nie pozostaje bez konsekwencji w przyszłości. Zastanów się dobrze nim zdecydujesz się wysłać dziecko do Akademii Tall Pines...

wtorek, 20 stycznia 2026

[45] BOOKS: Czerwień - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł - Czerwień
Oryginał - Czerwień
Seria - Kolory Zła
Autor - Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo - W.A.B.
Gatunek - kryminał/thiller
Tłumaczenie -
Ilość Stron - 384
Data Wydania - 4 września 2019
Moja Ocena - 8/10






W połowie lat 90. w Sopocie dochodzi do tajemniczej zbrodni... Ginie dziewczyna, a jej ciało zostaje przez sprawcę nietypowo okaleczone. Osiemnaście lat później Trójmiastem wstrząsa informacja o bliźniaczo podobnej sprawie.
Małgorzata Oliwia Sobczak jako autorka powieści kryminalnej zaskakuje i zachwyca, śmiało konkurując z najlepszymi polskimi twórcami kryminału.

    Może wyjdę trochę na ignoranta, ale oglądając adaptację powieści na jednej z platform streamingowych jakoś mi umknęło, że to jest na podstawie książki. Potem w księgarni się na to natknąłem i postanowiłem przeczytać pierwowzór. Zdecydowanie nie żałuję.
" W kryminalistyce wszelkie zbiegi okoliczności są nieprzypadkowe. To uporządkowana sekwencja, która pomaga zinterpretować wydarzenia".
    Czerwień toczy się w dwóch liniach fabularnych - pierwsza to wydarzenia z tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego piątego  roku, a drugie to akcja osiemnaście lat później. Obie linie jednak się przecinają, niejako uzupełniają i jak można się domyślić z opisu - dotyczą wspólnej sprawy. Gdy na plaży zostaje znalezione ciało, a twarz zmarłej jest oszpecona w podobny sposób Leopold Bilski w pewnym momencie musi brać sprawy w swoje ręce by znaleźć przestępcę obecnej i poprzedniej zbrodni. Nie ulega wątpliwości, że perspektywę lat dziewięćdziesiątych czyta się lepiej - Trójmiasto i tamtejsi bohaterowie, choć po części są tłem i głównym wątkiem. Mimo iż raz w swoim życiu byłem nad polskim morzem, to zdecydowanie podczas lektury czułem jakbym stał obok bohaterów i poruszał się miastem wraz z nimi. Sobczak niezwykle trafnie kreuje bohaterów, relacje rodzinne czy popularną w tamtych czasach mafię jak również codzienne policyjne życie - jako laik w tych sprawach jestem w stanie uwierzyć, że tak to właśnie działa, a to właśnie powinien czuć czytelnik - wierzyć w historię oraz jej bohaterów. Oczywiście brakuje czasami pewnego pędu w akcji, pewne sprawy mogłyby być  przyśpieszone, ale te prawie czterysta stron lektury pożeramy w dość przyjemnym tempie. Podoba mi się te stopniowanie napięcia, fałszywe tropy, które podrzuca nam autorka. Sami chcemy odkryć prawdę, a stopniowe napięcie gdy już wydaje nam się, że mamy sprawcę podbija historię. Gdzieś chyba w połowie lektury poniekąd domyśliłem się finałowego zakończenia, ale w niczym nie przeszkodziło mi to żeby dalej z zaciekawieniem eksplorować wątki "Czerwieni". Wszystko jest tak dobrze skondensowane, że w momencie finału jesteśmy zajarani, chcemy wiedzieć jak to się zakończy, choć czasami przechodzi nam przez głowę myśl - aj, głupiutka!
    Niezwykle ciekawie czytało się również rozwój postaci, i tutaj duże boom należy do Ani Górskiej, początkowo cichej asystentki Bilskiego, ale jak się potem okazuje - ta kobieta ma jaja. Interesująca jest również Helena Bogucka, matka zamordowanej osiemnaście lat temu dziewczyny. To opis kobiety silnej, ale jednocześnie w ciągłej żałobie. No i nasz as - Leopold Bilski. Może to nie postać na miarę "polskiego Poirot'a", ale czuć tutaj potencjał. Może gdyby wątki typowo fabularne były rozwinięte bardziej, ale liczę na to w kolejnych tomach.

    "Czerwień" to pierwszy tom serii - Kolory Zła. Bardzo chętnie przeczytam kolejne tomy, bo Leopold Bilski umie nas zaintrygować. Chcemy poznać jego, jak i również sprawy, którymi będzie się zajmował. Osobiście uważam, że polskie kryminały - książki oraz filmy stoją na dość wysokim poziomie, a świetnym przykładem jest tutaj powieść Małgorzaty Sobaczak. Zdecydowanie polecam - szczególnie fanom polskiego Trójmiasta! 😀